Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Ostatnie, pożegnalne Spotkanie Klanowe #19 w VC-MP, zamknięcie klanu.
Dodane przez Larry dnia Styczeń 24 2017 21:56:18
Witam serdecznie wszystkich, dzisiaj odbyło się ostatnie, otwarte, pożegnalne Spotkanie Klanowe #19 w dywizji VC-MP, na którym zjawili się: Larry, Cement, Xenon, TheMaychalPl, ermaccer, JazureX, Fox oraz gościnnie: Piterus, Kunio, JarzabPL, Thomas, Waluta, Seed1212, eXe^, PunkNoodle, Halchter, Tro, GreniX, SpitFire, jUan*, d2!Q'. Myślę, że nikogo nie zapomniałem.

Na początku SK zebraliśmy się w Bazie Klanowej i tam została wykonana grupowa fotka i potem z pod Bazy Klanowej odbył się wyścig Faggio do Bramy prowadzącej do Yachtu w Ocean Beach i tutaj na podium byli: 1. Waluta, 2. Seed1212, 3. Xenon. Następnie stamtąd odbył się kolejny wyścig PCJ do Stoczni i tutaj na podium utrzymali się z kolei: 1. Cement, 2. eXe^, 3. Waluta. Następnie z Doków odbył się trzeci wyścig Infernusem do Stadionu w Downtown i na podium byli: 1. Kunio, 2. Fox, 3. Cement. Potem na budynku nie daleko od Stadionu odbyło się SUMO samochodem Sandking, którego zwycięzcą został: Fox. Zaś potem odbyło się TDM w Centrum Handlowym i na jego terenie, między Spanish Lady #3 [Waluta, Halchter, ermaccer, PunkNoodle, JazureX, Kunio, Seed1212], a Cool Guy #1 [Larry, Xenon, Cement, eXe^, Piterus, JarzabPL, Fox]. Tutaj rozgrywka odbywała się na luźno, między czasie w obu drużynach były zmiany graczy, jedni wychodzili, dołączali inni, podałem składy początkowe. Te same składy i zasady były potem w rozgrywce na Granaty, czyli między Church Lady, a Club Lady #1. Po tym wszystkim już wszyscy przenieśliśmy się na arenę /stubby, by się coś ponapierdalać na śmierć i życie. Potem była kolejna arena, a mianowicie /m60, też się i tutaj krew lała strumieniami. Potem odbył się wyścig samochodem Admiral z Studia Filmowego do Wojska i tutaj miejsca były takie: 1. Cement, 2. Kunio, 3. Fox. Na sam koniec postanowiłem zrobić REJS, ale z powodu dużej ilości graczy i w sumie 0.4 uniemożliwiło jego wykonanie, a więc została wykonana ostatnia fotka i na tym zakończyłem ostatnie otwarte, pożegnalne Spotkanie Klanowe #19 w dywizji VC-MP. Wszystko trwało 1,5 godziny, bawiliśmy się dobrze, choć chwilami zamieszanie było, ale ogólnie było git, mam nadzieję, że się wszystkim podobało. Dziękuję wszystkim za przybycie i stoczenie gry.

Drodzy Państwo przyszedł ten dzień, ta godzina i jak już wszystko było wiadome z wcześniejszymi ustaleniami, z dniem dzisiejszym Klan Desert Storm =DS= oficjalnie zamykam. Zezwalam na granie na serwerach VC-MP, LU oraz SA-MP z tagiem =DS= Honorowym członkom, jeśli by ktoś z tych osób chciał. Dodatkowo na stronie forum zostało otwarte dla wszystkich, wszystkie tematy itd. Pisanie na stronie zostanie wyłączone 26 Stycznia 2017 w godzinach wieczornych, będzie tylko włączone pisanie w ShoutBoxie. Strona została odpowiednio przygotowana, jako pamiątka dla wszystkich. Życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia, sukcesów w życiu prywatnym i czego sobie tam życzycie.

Żegnajcie ;(



Witam Was serdecznie! Postanowiłem dorzucić parę słów do tego wzruszającego newsa.

Nie da się ukryć, że bywało ze mną różnie w społeczności klanu. Miałem swoje wzloty i upadki, jak każdy zresztą. Kiedy zostałem przyjęty do =DS= dnia 2 czerwca 2015 roku o godzinie 21:32 poprzez uroczyste potwierdzenie mojego podania przez Larrego, nie sądziłem, że usiedzę tu (w klanie) tyle czasu i wszystko tak się potoczy. Zostałem zaciągnięty w te szeregii w sumie jako "świeżak, noob & łatwy frag". Faktem jest, że na początku nawet nie chciałem tu dołączać. Grając na ś.p. LU-DM właśnie jako nowa osoba w społeczności, bycie klanowiczem wydawało mi się niczym innym jak zwyczajnym noszeniem tagu przed nickiem. Szybko jednak zrozumiałem, że wcale tak nie jest. Po jakimś czasie ta więź z klanem nasiliła się do niewyobrażalnego stopnia. Był w mojej karierze taki okres, kiedy byłem od =DS= uzależniony: przebywałem na stronie 24/7, czytałem newsy po raz dziesiąty, a prawdopodobieństwo nie uczestniczenia w Spotkaniu Klanowym było dla mnie największym problemem w życiu. Te czasy minęły bezpowrotnie, lecz ta więź jest wciąż na tyle duża, że rozstanie z klanem będzie dla mnie niezwykle gorzkim przeżyciem.

Po tym wszystkim, co się tu wydarzyło: pozytywnego, negatywnego, neutralnego, nienaturalnego, łatwo zauważyć jak dużą możliwość dał mi klan do rozwijania się w różnych społecznościach multiplayerowych. Gdyby nie przywiązanie do =DS= możliwe, że nie grałbym teraz w VC:MP. To właśnie z powodu klanu zacząłem tam grać i go poznawać. Prawdopodobne, że gdyby nie =DS= skończyłbym teraz na bruku jeżeli chodzi o miejsce do gry, po zamknięciu LU-DM. Dzięki ciekawości związanej właśnie z klanem nie muszę się martwić tym kłopotem. Być może dla większości z Was zamknięcie klanu będzie równoznaczne z końcem kariery w VC:MP, lecz dla mnie to dopiero początek, a =DS= otworzył mi drogę na dalszy rozwój.

Tera czas na trochę filozofii. "Wszystko co dobre, szybko się kończy", jak to ktoś mądry powiedział. Nie zgadza się to z projektem "Reaktywacja =DS=", bowiem nasza wspólna przygoda rozpoczęła się w 2015 i trwała przez równe 2 lata, co jest faktem niezwykle oszałamiającym patrząc na różne aspekty. Na koniec, koniec jednoczesny dla mojej wypowiedzi, jak również dla naszej wspólnej więzi w tym klanie, chciałbym wszystkim Wam serdecznie podziękować za grę oraz za to co poszczególni delikwenci wnieśli do klanu. Było śmiesznie, czasem było niewesoło, lecz negatywne uczucia zawsze szybko przemijały. Życzę wszystkim, aby dobrze Wam się powodziło, abyście zawsze byli weseli, a jeżeli kiedyś natkniecie się na skrót "ds", życzę Wam żebyście przypomnieli sobie o Desert Storm... Pozdrawiam!

//Cement





Rozszerzona zawartość newsa
Witam serdecznie wszystkich, dzisiaj odbyło się ostatnie, otwarte, pożegnalne Spotkanie Klanowe #19 w dywizji VC-MP, na którym zjawili się: Larry, Cement, Xenon, TheMaychalPl, ermaccer, JazureX, Fox oraz gościnnie: Piterus, Kunio, JarzabPL, Thomas, Waluta, Seed1212, eXe^, PunkNoodle, Halchter, Tro, GreniX, SpitFire, jUan*, d2!Q'. Myślę, że nikogo nie zapomniałem.

Na początku SK zebraliśmy się w Bazie Klanowej i tam została wykonana grupowa fotka i potem z pod Bazy Klanowej odbył się wyścig Faggio do Bramy prowadzącej do Yachtu w Ocean Beach i tutaj na podium byli: 1. Waluta, 2. Seed1212, 3. Xenon. Następnie stamtąd odbył się kolejny wyścig PCJ do Stoczni i tutaj na podium utrzymali się z kolei: 1. Cement, 2. eXe^, 3. Waluta. Następnie z Doków odbył się trzeci wyścig Infernusem do Stadionu w Downtown i na podium byli: 1. Kunio, 2. Fox, 3. Cement. Potem na budynku nie daleko od Stadionu odbyło się SUMO samochodem Sandking, którego zwycięzcą został: Fox. Zaś potem odbyło się TDM w Centrum Handlowym i na jego terenie, między Spanish Lady #3 [Waluta, Halchter, ermaccer, PunkNoodle, JazureX, Kunio, Seed1212], a Cool Guy #1 [Larry, Xenon, Cement, eXe^, Piterus, JarzabPL, Fox]. Tutaj rozgrywka odbywała się na luźno, między czasie w obu drużynach były zmiany graczy, jedni wychodzili, dołączali inni, podałem składy początkowe. Te same składy i zasady były potem w rozgrywce na Granaty, czyli między Church Lady, a Club Lady #1. Po tym wszystkim już wszyscy przenieśliśmy się na arenę /stubby, by się coś ponapierdalać na śmierć i życie. Potem była kolejna arena, a mianowicie /m60, też się i tutaj krew lała strumieniami. Potem odbył się wyścig samochodem Admiral z Studia Filmowego do Wojska i tutaj miejsca były takie: 1. Cement, 2. Kunio, 3. Fox. Na sam koniec postanowiłem zrobić REJS, ale z powodu dużej ilości graczy i w sumie 0.4 uniemożliwiło jego wykonanie, a więc została wykonana ostatnia fotka i na tym zakończyłem ostatnie otwarte, pożegnalne Spotkanie Klanowe #19 w dywizji VC-MP. Wszystko trwało 1,5 godziny, bawiliśmy się dobrze, choć chwilami zamieszanie było, ale ogólnie było git, mam nadzieję, że się wszystkim podobało. Dziękuję wszystkim za przybycie i stoczenie gry.

Drodzy Państwo przyszedł ten dzień, ta godzina i jak już wszystko było wiadome z wcześniejszymi ustaleniami, z dniem dzisiejszym Klan Desert Storm =DS= oficjalnie zamykam. Zezwalam na granie na serwerach VC-MP, LU oraz SA-MP z tagiem =DS= Honorowym członkom, jeśli by ktoś z tych osób chciał. Dodatkowo na stronie forum zostało otwarte dla wszystkich, wszystkie tematy itd. Pisanie na stronie zostanie wyłączone 26 Stycznia 2017 w godzinach wieczornych, będzie tylko włączone pisanie w ShoutBoxie. Strona została odpowiednio przygotowana, jako pamiątka dla wszystkich. Życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia, sukcesów w życiu prywatnym i czego sobie tam życzycie.

Żegnajcie ;(



Witam Was serdecznie! Postanowiłem dorzucić parę słów do tego wzruszającego newsa.

Nie da się ukryć, że bywało ze mną różnie w społeczności klanu. Miałem swoje wzloty i upadki, jak każdy zresztą. Kiedy zostałem przyjęty do =DS= dnia 2 czerwca 2015 roku o godzinie 21:32 poprzez uroczyste potwierdzenie mojego podania przez Larrego, nie sądziłem, że usiedzę tu (w klanie) tyle czasu i wszystko tak się potoczy. Zostałem zaciągnięty w te szeregii w sumie jako "świeżak, noob & łatwy frag". Faktem jest, że na początku nawet nie chciałem tu dołączać. Grając na ś.p. LU-DM właśnie jako nowa osoba w społeczności, bycie klanowiczem wydawało mi się niczym innym jak zwyczajnym noszeniem tagu przed nickiem. Szybko jednak zrozumiałem, że wcale tak nie jest. Po jakimś czasie ta więź z klanem nasiliła się do niewyobrażalnego stopnia. Był w mojej karierze taki okres, kiedy byłem od =DS= uzależniony: przebywałem na stronie 24/7, czytałem newsy po raz dziesiąty, a prawdopodobieństwo nie uczestniczenia w Spotkaniu Klanowym było dla mnie największym problemem w życiu. Te czasy minęły bezpowrotnie, lecz ta więź jest wciąż na tyle duża, że rozstanie z klanem będzie dla mnie niezwykle gorzkim przeżyciem.

Po tym wszystkim, co się tu wydarzyło: pozytywnego, negatywnego, neutralnego, nienaturalnego, łatwo zauważyć jak dużą możliwość dał mi klan do rozwijania się w różnych społecznościach multiplayerowych. Gdyby nie przywiązanie do =DS= możliwe, że nie grałbym teraz w VC:MP. To właśnie z powodu klanu zacząłem tam grać i go poznawać. Prawdopodobne, że gdyby nie =DS= skończyłbym teraz na bruku jeżeli chodzi o miejsce do gry, po zamknięciu LU-DM. Dzięki ciekawości związanej właśnie z klanem nie muszę się martwić tym kłopotem. Być może dla większości z Was zamknięcie klanu będzie równoznaczne z końcem kariery w VC:MP, lecz dla mnie to dopiero początek, a =DS= otworzył mi drogę na dalszy rozwój.

Tera czas na trochę filozofii. "Wszystko co dobre, szybko się kończy", jak to ktoś mądry powiedział. Nie zgadza się to z projektem "Reaktywacja =DS=", bowiem nasza wspólna przygoda rozpoczęła się w 2015 i trwała przez równe 2 lata, co jest faktem niezwykle oszałamiającym patrząc na różne aspekty. Na koniec, koniec jednoczesny dla mojej wypowiedzi, jak również dla naszej wspólnej więzi w tym klanie, chciałbym wszystkim Wam serdecznie podziękować za grę oraz za to co poszczególni delikwenci wnieśli do klanu. Było śmiesznie, czasem było niewesoło, lecz negatywne uczucia zawsze szybko przemijały. Życzę wszystkim, aby dobrze Wam się powodziło, abyście zawsze byli weseli, a jeżeli kiedyś natkniecie się na skrót "ds", życzę Wam żebyście przypomnieli sobie o Desert Storm... Pozdrawiam!

//Cement